KĄCIK DOBREJ KSIĄŻKI

 

    Ostatnio natknęłam się na książkę Agaty Christie "I nie było już nikogo".To najlepsza powieść kryminalna jaką w życiu czytałam! Wstrząsnęła mną pozytywnie i uważam, że nadzwyczajnie trafnie opisuje masowe morderstwo doskonałe.

 Zacznijmy od tego, że dziesięć osób, które w jakiś sposób, przypadkowo jak i specjalnie przyczyniło się kiedyś do śmierci znanych im ludzi, zostaje zaproszonych na Wyspę Żołnierzyków do nowoczesnej willi przez tajemniczego gospodarza, którego nikt nigdy nie widział. Gdy ginie druga osoba wszyscy zaczynają podejrzewać, że to co wydawało się nieszczęśliwym zbiegiem okoliczności dzieje się za sprawą szalonego zabójcy. Po kolei umiera każda osoba z gości, aż w końcu odizolowani od społeczeństwa ludzie zaczynają podejrzewać się nawzajem. Podstawą ciągu morderstw jest rymowanka o Dziesięciu Żołnierzykach.

Zdziwicie się gdy odkryjecie kto jest psychopatycznym, sadystycznym mordercą. Ktoś na pozór nieskazitelnie normalny, o jasnym umyśle. Ktoś, kto wcale nie był podejrzany. Ba! Ten ktoś rozwiązywał całą tą zagadkę. Sami będziecie podejrzewać kolejne osoby, aż w końcu, jak wskazuje nam rymowanka nie będzie kogo oskarżać. ;)

"A ten jeden, ten ostatni
Tak się przejął dolą srogą,
Że aż z żalu się powiesił,
I nie było już nikogo" 

Fenomenalna, doskonała, świetna, genialna powieść! Do tej pory nie doceniłam tej autorki i żałuję.

W skali od 1 do 10 daję tej książce ocenę 11 punktów! 

Wciągające, pobudzające naszą wyobraźnie do granic możliwości dzieło znakomitej autorki, znane wcześniej pod tytułem "Dziesięciu małych Murzynków". Jeśli ktoś spotka gdzieś i będzie miał okazję przeczytać tę książkę, to bardzo, bardzo, bardzo gorąco polecam! 

Małgorzata Felińska