KĄCIK DOBREJ KSIĄŻKI

 

   

Intruz to kolejna książka autorstwa Stephanie Meyer. Autorka znana ze swojej sagi Zmierzchu postanowiła sięgnąć po kolejny klasyczny temat i  również zaskoczyła odmiennym spojrzeniem, tym razem na kosmitów.

Życie na Ziemi jest teraz spokojne, łatwe, uczciwe. Nie ma żadnych wojen ani konfliktów. Można by powiedzieć- Utopia, ale jaka jest jej cena? Otóż nie ma na niej „świadomych” ludzi. Na naszą piękną, błękitną planetę przybyły pewne istoty zaniepokojone tym co z nią robimy, że ją niszczymy. Wszczepiają się one w ludzkie ciała i panują nad nimi. Są jakby nowymi duszami i tak właśnie się określają. Jednak nie wszyscy ludzie zostali przejęci. Istnieją grupki rebeliantów. Wolnych ludzi, którzy chcą przywrócić dawny ład i pałają nienawiścią do Dusz za to, że zabrały im ich bliskich. Jedna z nich została schwytana. Aby wydobyć z niej informacje o innych wszczepia się do niej najbardziej doświadczona z dusz i uważana za najodważniejszą. Okazuje się jednak, że nie ma dostępu do wszystkich wspomnień, jakby dziewczyna ją blokowała. Co gorsze, czasami słyszy jej głos. Głos poprzedniego właściciela ciała. Głos Melanie. Wagabunda obawia się jej i chce się pozbyć, więc Mel zaczyna ujawniać swoje wspomnienia i miłość do dwóch najważniejszych mężczyzn w jej życiu – ukochanego i brata. Dusza już nie potrafi rozróżnić swoich uczuć od żywiciela. Wyrusza więc na pustynie, gdzie ukrywa się dwójka ludzi, którzy są dla niej wszystkim mimo iż tak naprawdę są jej wrogami.

Według mnie książka ta jest godna polecenia nie tylko ze względu na wspaniałą fabułę i charaktery bohaterów, ale przede wszystkim dlatego, że pokazuje mam jakie byłoby nasze otoczenie gdybyśmy żyli inaczej i uczy nas co znaczy być prawdziwym człowiekiem, a dokładniej mieć w sobie człowieczeństwo, bo czasami te dwie rzeczy nie idą razem w parze.

Naprawdę gorąco polecam

Iga Szejna